Karty do nauki słówek!

Temat przeniesiony do archwium.
Pod adresem www.veryeasy.eu prezentowany jest nowy produkt do nauki słówek. Karty VERY EASY mają sporo zalet i są bardzo funkcjonalne i wygodne. Ciekaw jestem waszych opinii, bo wiem, że metoda nauki z wycinanymi samodzielnie karteczkami jest powszechnie stosowana. Karty VERY EASY ułatwiają bardzo taką naukę. Pozdrawiam i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT.
Chyba lepiej samemu z bloku wycinać w wymiarach 10,45x1,3cm Z jednej kartki wychodzi 48 fiszek, więc jest całkiem ok. Gorzej, bo pudełka do tego są potrzebne...
Właśnie to pudełko z kartami VERY EASY tworzy super wygodne połączenie. Zdjęcia tego tak nie oddają, ale karty w tym pudełku są idealnie poręczne. Jedno pudełko to 30 kart czyli 150 słówek lub zwrotów w jednym miejscu i "na wieki wieków". Można zawsze powtórkę zrobić po miesiącach lub nawet za rok. Oj rozgadałem się... ale polecam!
heheheheh dawno sie tak nie usmialem, dzieki veryeasy
Warum?
weil es überhaupt nicht preiswert ist...

Pociąć karteczki samemu - wyjdzie dużo taniej. Poza tym fatalnym rozwiązaniem jest umieszczanie pięciu słówek na jednej karcie.
Cenna uwaga, ale warto odpowiedzieć.
Tutaj nie cena jest problemem tylko metoda. Gdyby ktoś powiedział, że za 5 zł nauczy Cię 150 nowych słówek lub zwrotów to czy to byłoby drogo?
5 słówek na jednej karcie, czy to źle? Karty są trwałe, wykonane z grubego kartonu. Do tego dochodzi odpowiednie pudełko, które ułatwia przechowywanie kart i korzystanie z nich. Nic na siłę. To tylko propozycja. A słówka i tak trzeba gdzieś zapisywać.
no tak.
ja stosuję taką metodę, ale w zeszycie.
a co do tych kartek z bloku...
w sumie racja, ale takie kartki... powiedzmy sobie szczerze. te kart z tego veryeasy czy jak mu tam rzeczywiście w jakiś sposób ułatwią pracę. są estetyczne, dobrze wykonane, etc. więc ma to też swoje plusy ;)
jednak nie są to odpowiednio przekonujące argumenty :P
jestem za dobrymi starymi kartkami wyciętymi z bloczku (chociaż mój zeszyt też dobry!).
po co wydawać kasę (5 zł + zapewne koszt wysyłki) skoro można iść na rynek i kupić blok (0.50-2 zł), pociąć, pokolorować, napisać słówka i będzie taki sam efekt! a pudełko? dajcie spokój... kto w domu nie ma pudełka?
oczywiście te kupne karty są praktyczne, ładnie wykonane, ale wychodzą drożej niż te zrobione własnoręcznie. może dorzucisz jakiś "gratis"? :D
Dzięki za uwagi!
Karty w księgarniach kosztują 5 zł. Na Allegro jest aukcja po 4,69 i wysyłka gratis! Karty to oferta wygodna dla tych, którzy nie chcą (lub nie mają czasu) kupować bloku, kolorować i wycinać oraz szukać w domu pudełka. Upieram się, że ta cena jest OK, ale wszystko zweryfikuje rynek... :-)
>5 słówek na jednej karcie, czy to źle?

Tak. Bardzo źle.

1. Zamiast skupić się na jednym słowie, widzisz naraz pięć. Uwaga osoby uczącej się zostaje w ten sposób rozproszona.

2. Jeśli korzystasz z kart do sprawdzenia znajomości słówek, to po odwróceniu karty pozostałe cztery pytania są "spalone", bo widzisz już odpowiedzi na nie.

3. Zmarnowana jest podstawowa szansa, jaką daje ta metoda - szansa uczenia się słówek w przypadkowej kolejności, inaczej niż przy powtarzaniu słówek z zeszytu, kiedy cały czas kojarzysz kolejność (wiesz, jakie słówko ma być następne, i nie możesz się sensownie "odpytywać").

Ja zawsze zapisuję jedno słówko na jednej karcie + ew. informacje dodatkowe (przykładowe zdanie, formy czasownika itd., synonim/antonim). Do tego karty trzeba często tasować.
Na podstawie wieloletniej praktyki wiem, że kupione fiszki w większości przypadków lądują na półce i zakurzają się bez należytego wykorzystania - mimo, że tak ładnie wykonane i może nawet niedrogie itd. Wszystkie znane mi niemieckie czy polskie firmy produkujące coś takiego niestety prędzej czy później zbankrutowały. Nie ma niestety/na szczęście nic lepszego od własnoręcznie zrobionych fiszek. Można wykorzystać ewentualnie makro dla OpenOffice'a, które takie gotowe dwustronne fiszki tworzy i wydrukować samemu http://fudart.webd.pl/wordpress/?p=421 lub skorzystać z czegoś takiego: http://fudart.webd.pl/www.german.pl/lernkarteikarten . Naukę na fiszkach można także przeprowadzić w oparciu o gotowe programy działające na tej lub podobnej zasadzie: http://fudart.webd.pl/www.german.pl/programy.htm (jest tam opis całkiem sporej ilości darmowych programów "fiszkowych" i "neuronowych") .
:)
Nie wiem Dominika czy Twoje słowa są na tak czy na nie. Karty VERY EASY, właśnie jak piszesz:("Nie ma niestety/na szczęście nic lepszego od własnoręcznie zrobionych fiszek.") są produktem do samodzielnego wykonania. Karty VERY EASY są uniwersalne (do nauki dowolnego języka obcego) i bardzo wygodne w użytkowaniu (format i opakowanie). Kilkadziesiąt osób zakupiło już te karty na Allegro i komentarze są bardzo pozytywne. A jeśli chodzi o bankructwo to nie jest to żaden wielki biznes (tutaj nie da się zbankrutować). To tylko propozycja dla tych co poszukują odpowiednich dla siebie form zapisywania i nauki. Jeśli karty komuś pomogą to będzie fajnie.
"Nie wiem Dominika czy Twoje słowa są na tak czy na nie."

Tlumaczenie:

"Nie."
Nie ma sprawy :). Powodzenia w interesach. Domyślam się, że Twoje karty nadają się przynajmniej dla pewnej części uczących (tak jak zresztą sam napisałeś), a że cenowo to tyle co paczka papierosów :), więc nawet jeśli ktoś z uczących się wykaże klasycznym niestety u większości ludzi słomianym zapałem, to nic się przecież złego nie stanie, a zawsze jest szansa, że to okaże się właśnie to.

Pozdrowionka!

Domi
Dominika i o to właśnie chodzi! Jak to się mówi "decyzja należy do Ciebie". Swoją drogą zapisane karty "pokazują" zasób wiedzy. Jeśli zapisze się kilka pudełek (każde razy 150) to szczególnie dla początkujących jest to powód do dumy. Warto wtedy dać się przepytać znajomym lub rodzinie i trochę "poszpanować" swoją wiedzą, jednocześnie robiąc niezbędną powtórkę. To taki system trochę na pokaz i pod ambicję. Załóżmy, że uczy się rodzic, a da sie przepytać swojemu 10-letniemu dziecku, itd., itp...
Pudełka i numerowane karty świetnie uporządkują poznane słowa. Ale powtarzam nic na siłę. Każdy przecież jakoś się uczy.
A ja jestem ciekawa, co sądzisz o zapisywaniu kilku słówek na jednej kartce... Ja już napisałam, dlaczego tak bardzo nie podoba mi się taki pomysł.
Karty powstały w wyniki autorskich poszukiwań. Zależało mi na zebraniu w jednym wygodnym opakowaniu możliwie dużej liczby słówek, których aktualnie się uczę. Na jednej lekcji (według podręcznika) poznajemy około 20-40 nowych słówek. Kilka sąsiednich lekcji to zwykle temat do małego sprawdzianu. 150 słówek lub zwrotów w tym małym pudełku to spory zasób wiedzy. Noszę je przy sobie i wierz mi, że często w banalnych różnych sytuacjach sięgam do kieszeni i robię małą powtórkę. Zgadzam się z zarzutem, że cztery odpowiedzi mogą być "spalone", ale karty mają jedynie za zadanie zebrać w jednym miejscu słówka, które z danych lekcji trzeba znać, a potem je sobie przypominać.
Karty mają też być zachętą do pracy z kimś, a wtedy mój "nauczyciel" widzi tylko drugą stronę. To uatrakcyjnia naukę i pobudza ambicję, no bo jak nie będę znał słówek przez siebie zapisanych to trochę głupio i wstyd. Ja dla przykładu ucząc się portugalskiego proszę co jakiś czas swoją kilkunastoletnią córkę o przepytanie. Emocje gwarantowane :-)
A tu polskie darmowe rozwiązanie ---> www.mojefiszki.pl.
Serwis niezły ale trzeba (narazie) doinstalować klawiaturę niemiecką w windowsie, żeby sobie niemieckie fiszki tworzyć:/
No i cienko z tymi gotowcami, ale pewnie przybędzie z czasem:).
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia