Rzeczownik bez rodzajnika, dlaczego? Proszę o pomoc

Temat przeniesiony do archwium.
Witam serdecznie,
Jestem początkującym samoukiem i myślałam że mniej więcej wiem kiedy się stosuje rodzajnik określony, nieokreślony a kiedy się go nie stosuje, po tym jak naczytałam się o tym w internecie i książkach. Jednak ćwiczenia, które dziś próbowałam rozwiązać rozwiały całkowicie moje nadzieje co do tego, że podstawy podstaw gramatyki niemieckiej są już dla mnie zrozumiałe...

Otóż:
1. Herr Kurz isst zum Frühstück (-) Wurst oder Kasebrot, manchmal auch (-) Musli oder (-)Obstsalad.

Miałam to zadanie źle, bo zaznaczyłam eine Wurst (no bo je JAKĄŚ kiełbasę, myślę sobie), ein Musli i einen Obstsalad.
Nie rozumiem dlaczego jest bez rodzajnika skoro kiełbasa (przynajmniej wg tego co podają na wielu stronach internetowcyh i u mnie w książce) jest jedna, nie jest zawodem, tworzywem, nazwą własną, abstrakcją i nie ma przed nią żadnych miar.
Kompletnie zgłupiałam robiąc też kolejny przykład:
2. Er packt sich für die Arbeit EINEN Apfel, EINE Birne und EINEN Schokoladenriegel ein.
Takie sa poprawne rozwiązania. Dlaczego??? :(

Głowię sie i troję i nie mogę tu logiki znaleźć. Nigdzie nie ma żadnych informacji że do pracy bierze się produkty żywnościowe z rodzajnikiem, natomiast kiedy się je serwuje na śniadanie to już bez rodzajnika.

Mam problem ze zrozumieniem wielu innych przykładów, podam tu jednak narazie te dwa z nadzieją że ktoś mnie oświeci.

Jestem uziemiona za granicą i nie mam żadnej możliwości zapytania się kogoś mądrzejszego do siebie w niemieckim, wzięcia jakiś korepetycji...a z nauką mi się kurczę spieszy.

Zapewne dla wielu z Was jest to zagadnienie śmiesznie łatwe, ja natomiast tego kompletnie nie kapuję i jestem trochę załamana z tego powodu...Będę niewymownie wdzięczna jeśli ktoś mi zechce wyjaśnić o co chodzi z tym brakiem rodzajnika.

Z góry bardzo dziękuję!
Iwona

Z góry bardzo dziękuję!

PS: Z pewnością ten temat pojawiał się już na forum, ale już dość dawno i wolałam moje pytanie umieścić jako nowe ze względu na większe prawdopodobienstwo odpowiedzi (no i też sie za bardzo nie znam na tym). Także jak źle zrobilam to sorki
http://www.twojniemiecki.pl/gramatyka/rodzajnik-zerowy-zasada-opuszczania.html
1. je jakieś (bliżej nie sprecyzowane) żarełko
2. chodzi o liczebnik - jedno jabłuszko itp.
Cytat: iw89
...a z nauką mi się kurczę spieszy.
Gdyby mnie się tak śpieszyło, to wypatrzyłabym sobie oczy w oczekiwaniu na odpowiedź, kurczę.
Cytat: irkamozna
Cytat: iw89
...a z nauką mi się kurczę spieszy.
Gdyby mnie się tak śpieszyło, to wypatrzyłabym sobie oczy w oczekiwaniu na odpowiedź, kurczę.

ma pewnie ciekawsze zajęcia
Dzięki za odpowiedzi, ale.... obawiam się że jeszcze za bardzo nie pojęłam:)
Co do niesprecyzowanego żarełka Tamod...no wlasnie, niesprecyzowane, stąd myślałam ze powinno być "eine Wurst, ein Musli"...
A tak to tak w gole byłoby błędnie? Czy obie wersje byłyby poprawne?

1. Er isst zum Frustuck eine Wurst und einen Musli.
2. Er isst zum Frustuck Wurst und Musli.

Czy w mojej wersji "eine Wurst" oznaczałoby to także liczebnik? I jedynie taka jest między tym różnica? w piewrszym wypadku chodzi o jedną kiełbasę i jedno musl, a w drugim ze w gole jakies je?
Teraz to z kolei nie bede wiedziała keidy jest liczebnik,a kiedy nieokreślony...Echhhhhh!

Co do strony której linka Irkamozna przesłałaś, czytałam już to kiedyś...nie stosuje się rodzajnika "- przed rzeczownikami niepoliczalnymi (minerały, metale, materiały, itd.) oraz bliżej nieokreślonymi", jest tam przykład "Morgens esse ich immer Brot und trinke Milch". No czyli identyczna sytuacja z jaką ja tu mam problem. Może i bym to załapała gdyby nie kolejne ćwiczenia z przeklętym jabłkiem i gruszką, któe też przecież mogą być jakieś i bliżej niesprecyzowane w liczbie, a jednak jest einen i eine...

To takie pogmatwane, mam nadzieję ze Wiecie mniej więcej o co mi chodzi...

W tych ćwiczeniach miałam też źle taki przykład:
Normalerweise fahrt er zu der Arbeit mit DEM Auto, aber heute fahrt er mit EINER Strassenbahn.
Zrobiłam tak bo jedzie SWOIM autem (czyli to jedno auto: DAS auto), ale dzisiaj wyjątkowo bierze JAKIŚ tam tramwaj.
No i jest źle.
Czy w tym wypadku moje "einer Strassbahn" oznacza "jeden" tramwaj?

Dzięki.

Kannst du mit "zwei Strassenbahnen" fahren?
Du sollst mehr lesen.
Zu viel Grammatik am Anfang tut jedem nicht gut. Belauschen und verschleiern.
Aha?
Schon Deutsch fertig gelernt.
Irkamozna: Zapytałam czy w mojej wersji "einer Strassbahn" oznacza jednym tramwajem, PYTAM SIĘ.
Poprosiłam też, POPROSIŁAM o WYJAŚNIENIE, bo tego NIE ROZUMIEM.
Szukam na forum pomocy, a Ty mi jakieś przytyki, po co?
Z tym ze za dużo gramatyki na początek to niedobry pomysł musze się jednak zgodzić.

No, w dalszym ciągu, jeśli ktoś wie na czym polegają moje wątpliwości -
kiedy bez rodzajnika a kiedy z ein/eine, jeśli chodzi np. o jedzienie; czy zdanie "mit einer Strassbahn" jest poprawnie, a jeśli tak to czym się różni od "er fahrt mit Strassbahn zur Arbeit". Lub czy "ich esse zum Frustuck eine Wurst" jest poprawnie, jesli tak (jest to liczebnik?) to czym sie rozni od "ich esse zum frustuck Wurst"
- będę wdzięczna za jakies wskazówki.

Pozdrawiam:)
-
edytowany przez Tamod: 02 sie 2012
iw89 - na wszystkie twoje pytania otrzymasz odpowiedź w necie. Nie chce ci się otwierać i czytać linków, to, niestety, ale pozostaniesz w niemieckim na poziomie rodzajników i liczebników. To może cię kosztować kilka dobrych lat życia.
Nikt się z tobą tu nie będzie cackał i robił prywatnych wykładów z gramatyki, która jest wszystkim dostępna.
btw. zwróć uwagę na to, że niemiecki używa tzw. "przegłosów" i nie rub burdlu w twoich tekstach.
Jak już, to już.
Pozdrawiaj. Im więcej pozdrawiasz, tym więcej i szybciej się nauczysz.
A, nie mówiłam, że to belauschen vel. verschleiern? Teraz wierci Mokiemu dziurę w brzuchu na ten sam temat. Ale, już dostała od niego pochwałę za "dobre wyczucie języka niemieckiego". Ho-ho-ho... Same jajcuny tutaj. Czego nie dotknie....
Czytam, linki i ksiązki, jakbys nie zauwazyla podkreslilam to w pierwszym poscie pisząc ze "die Furst nie jest ani nazwaą własną, ani zawodem" itp.
Napisałam też że nie mam sposobności wziąć normalnych lekcji i jestem samoukiem.

Jesteś złośliwa i nieuprzejma i przez takich jak Ty forum traci na wartości. Potem ludzie nie mają ochoty się na takich udzielać (w przeciwieństwie do takich jak Ty, którym jak widać zbędne nieuprzejmości i pojechanki sprawiają przyjemność).

Jest to "pomoc językowa"? Jest. Dlatego postanowaiłam zadac pytanie wlasnie tutaj.
Jak widać niesłusznie.
Trochę więcej luzu, wychowania i życzliwości by Ci sie przydało.
A od mojego pozdrawiania się od.... .
na pewno się nie od... Jestem luźna totalnie.
Zabierz się wreszcie porządnie za naukę i nie pierdul tu o dupie Maryni. Nienawidzę leni i oszustów oraz triksiarzy, a ty jesteś takim egzemplarzem.
Ja napisałam, że wiedza leży przed nosem. Najwyższy czas abyś przestała Mokiego oszukiwać.
edytowany przez irkamozna: 02 sie 2012
http://forum.gazeta.pl/forum/w,516,137902549,137902549,Naucz_sie_niemieckiego_w_tydzien_.html
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Pomoc językowa