Różnice między NKJO a Uniwersytetem?

Temat przeniesiony do archwium.
Kochani jaka jest różnica mieszy NKJO a Uniwersytetem, bo nie mogę się zdecydowac gdzie pójść. Wiem że na uniwerku jest mnóstwo filologicznych spraw kutura, język, historia, literatura itd. ale na NKJO także są te przedmioty. Na NKJO i na Uniwerku sa także PNJN więc gdzie jest różnica, na czym ona polega, jak pracuje się na kolegium a jak na uniwersytecie. Dziękuje za odpowiedż pozdrawiam :* muah
Podpinam się pod pytanie. Otóż zastanawiam się nad Uj-germanistyką oraz NKJO UJ sekcja niemiecka z angielskim. Plus NKJO to to, ze tam będę mieć też sporo angielskiego, więc chyba warto. Poza tym jest chyba łatwiej, zwłaszcza, że już jeden kierunek studiuję. Nie interesuje mnie praca nauczyciela, lecz przy tłumaczeniach specjalistycznych (ekonomicznych luv technicznych). Proszę o opinie
"Nie interesuje mnie praca nauczyciela, lecz przy tłumaczeniach specjalistycznych ekonomicznych lub technicznych"
- Dołączam się do pytania. Moim marzeniem jest zostać tłumaczem; a czymś, czego bym nie chciał, to "skończyć" jako nauczyciel (w cudzysłowie, bo jak ktoś ma powołanie, to co innego, ale jak ktoś nie ma powołania, to tylko słowo "skończyć" jest odpowiednie...), i ciekawi mnie w związku z tym, czy przedmioty pedagogiczne, psychologiczne itp. nie zajmują za dużo czasu. Interesuje mnie wyłącznie opanowanie niemieckiego w jak najlepszym stopniu, ewentualnie poznanie jeszcze czegoś związanego z biznesem, poprawienie relacji z ludźmi też, bo swoją przyszłość widzę właśnie jako tłumacz w jakiejś prywatnej firmie. Czy gdy przedmioty mające nauczyć uczenia w szkołach są tylko dodatkiem - tak jak odbywa się to w kolegiach - to czy "strata" (oczywiście jak dla kogo) czasu jest wtedy dużo mniejsza, niż gdyby wziąć pedagogikę osobno? .
Czy nie ma tu żadnych studentów NKJO UJ? Czekamy na wasze opinie!
Moim zdaniem dobrze mieć 2 "zawody" w zanadrzu. Robiąc studia dwustopniowe można dużo skorzystać, tzn.: po 3 latach kolegium macie licencjat i prawo uczenia w szkołach, a po dodatkowych dwóch latach na uniwersytecie otrzymuje się tytuł magistra (w zależności od tego kto i co wybrał może być z translatologii)

Metodyka jest niestety nudna (zajęć jest masę)i moim zdaniem nieprzydatna potem w zawodzie nauczyciela, bo reguły dyktują uczniowie (zainteresowani na pewno wiedzą co chciałam przez to powiedzieć). Ale ja wspominam zajęcia metodyczne nie najgorzej, wszystko zależy oczywiście od nastawienia :)

Życzę powodzenia przy egzaminach wstępnych.

I tak na koniec reasumując: Ważne jest to, co się lubi robić. :)

« 

Pomoc językowa