Szkoła językowa czy studentka? :)

Temat przeniesiony do archwium.
Witam, co myslicie jest lepszym wyborem?
Uczeszczanie do szkoly jezykowej, czy korepetycje u jakiejs studenki germanistyki, albo juz absolwentki. Za szkola przemawia chyba lepsze przygotowanie pod egzaminy. Tyle, ze mi az tak bardzo na egzaminach nie zalezy. A indywidualnie mozna sie czasem nauczyc znacznie wiecej. Cenowo wychodzi podobnie w sumie. Moze ktos ma jakies doswiadczenia? Boje sie jednyni trafienia do kogos kto moze i dobrze zna niemiecki, ale nie umie tej wiedzy przekazac skupiajac sie na jakims robieniu prac domowych czy cos w tym stylu. Was denken Sie? :)
Powiem to tak jak to bylo ze mna. Uczylam sie 3 lata w lo i mialam roczna przerwe, wzielam korepetycje intensywnie po 4 godziny tygodniowo, a teraz ide na kurs. Jesli chodzi o korepetycje i kurs. Na kursie lepiej beda przygotowywac pod egzamin. Maja lepiej zorganizowany plan zajec. Z korepetycjami niestety nie musi tak byc... Mysle, ze na kursie tez nacisk klada na slownictwo i na dyskusje. Ucza jak zachowywac sie w pewnych sytuacjach. Tzn. zakupy, szpital itd. Zawsze znajda sie zwolennicy kursow i korepetycji. Musisz sam zobaczyc na czym bardzeij Ci zalezy.
To również zależy od Twojej osobowości i nastawienia. Mnie na przykład bardziej motywują zajęcia w grupie choć korepetycje (lekcje prywatne) również są cenne gdyż nauczyciel poświęca czas tylko Tobie.
To zależy, jak bardzo potrafisz się zmobilizować. :) Jeśli masz lekcje prywatne, to wtedy dana osoba poświęca czas tylko Tobie, 10 razy Ci coś wyjaśni, pomoże np. z jakimś zasdaniem domowym, nawet jeśli palnujecie robić coś innego. No ale to też może być stresujące odpowiadać samemu, ale z drugiej strony ktoś od razu Cię poprawi, pomoże..a w grupie - wiadomo, uwaga poświęcona jest wszystkim no i nawet w jakiejś szkole językowej, gdzie jest podział na poziomy też rozne sie trafia..jedni sa lepsi, inni nie, jedni niesmiali, drudzy nie maja bariery jezykowej, chociaz robia mnostwo bledow. Tu jest dokladny plan nauczania, pewnie zgodnie z jakas ksiazka itd., nie mozna za barsdzo sie skupic np. jesli chcesz cos powtorzyc do spr., testu.
Ja 2 lata w liceum prywatnie mialam lekcje, nie chodzilam do zadnej szkoly.
No a teraz zaczełam studia, rowniez jezyk niemiecki, ale zapisalam sie tez do szokly jezykowej, zeby zrobic sobie rowniez certyfikat:) No i juz widze, zze w grupie mam rozne osoby, na roznym poziomie, takze nie wiem, co z tej wspolpracvy wyjdzie :) pozdrawiam;)
Ja mysle, ze w szkole jezykowej zajecia moga byc ciekawsze a to z tego wzgledu ze jest na nich wiecej ludzi, mozna sluchac ich wypowiedzi itp. Co wcale nie oznacza, ze lekcje indywidualne beda nudne. Naprawde decyzja nie jest latwa. Bo w koncu w indywidualnych zajeciach ta osoba poswieca Ci wiecej czasu.. ja bym chyba wziela na poczatek zajecia indywidualne z ktorych zawsze mozna zrezygnowac a ewentualnie po jakims czasie poszlabym jeszcze na kurs. Bo mnie jakos zawsze ciagnie do ludzi :-) Przynajmniej uczy sie tam czlowiek wypowiadania na forum co w przypadku jezyka obcego jest bardzo wazne. No chyba ze to poczatkowa nauka. Wtedy wzielabym indywidualne. Jezeli chodzi o konwersacje to najlepiej w grupie.
Szkoła jest szkolą a rozmowa to całkiem inna sprawa :-) W szkole uczy się systematycznie gramatyki i słówek, ale się nie ćwiczy rozmowy (grupa jest zawsze za wielka a czasu za mało).
Jak ja się uczyłam angielskiego to miałam normalne lekcje i do tego raz na tydzień jedna godzinę z amerykanka tylko conversation. Bardzo mi dużo to dało i mogę tylko do takiej konstelacji radzić.
Viel Erfolg.
Moim zdaniem zarówno szkoła językowa, jak i lekcje prywatne mają swoje wady i zalety. Oczywiście, na lekcjach prywatnych nauczyciel poświęca czas tylko Tobie, ale jeśli pójdziesz do małej grupy na kurs językowy to też będzie dobrze. Przy konwersacjach ważne jest, by rozmawiać z rówieśnikami bo większość egzaminów składa się również z części ustnej, podczas której rozmawiasz z kimś w Twoim wieku.Poza tym zarówno przy jednym jak i przy drugim sposobie nauki ważne jest, by systematycznie uczyć się w domu i poszerzać wiedzę zdobytą na lekcjach np. dzięki jakiemuś dobremu (!) repetytorium gramatycznemu i leksykalnemu i słownikowi (na wyższych poziomach polecam DUDEN-wprawdzie trochę drogi, ale warto zapłacić).Jeśli decydujesz się na studentkę to musi to być ktoś kto naprawdę dobrze tłumaczy materiał.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w nauce niemieckiego:)

Łukasz
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia