Start Deutsch 1 czy TELC a1 ?

Temat przeniesiony do archwium
Cześć!

Mam pytanie odnośnie egzaminów Start Deutsch i Telc - poziomy A1 i A2. Planuję zdawać w ciągu najbliższego roku któryś z tych egzamiów i nie bardzo wiem, który wybrać :)
Wiem, wiem... to są "za niskie" egzaminy, żeby mogły coś znaczyć np. dla pracodawców. Mimo to, chciałabym któryś z nich zdać "dla siebie". Pieniążki akurat w tym wypadku nie grają większej roli, tym bardziej, że opłaty egzaminacyjne są raczej porównywalne.
Chciałabym się dowiedzieć czy ktoś miał już do czynienia z tymi egzaminami? Czy ktoś zdawał albo przymierzał się do zdawania? :) Który lepszy? Który łatwiejszy? Czy może są podobne? Każda informacja będzie dla ważna! :)
No i na koniec... Napisałam, że te certyfikaty mogą nic nie znaczyć na rynku pracy... Może się mylę? Miał ktoś jakieś doświadczenia w tej materii? Czy start deutsch choć trochę jest rozpoznawalny? Bo telc raczej tak...

Dzięki z góry za odpowiedź! :)
Pozdrawiam!
Various
nie znam tych egzaminów, ale moje propozycja: poducz się jeszcze trochę i zdać Zertifikat Deutsch. Wśród wszystkich certyfikatów z niemieckiego jest chyba najbardziej znany, a poziom B1, na którym stoi ten egzamin wcale nie jest wysoki i odpowiada mniej więcej poziomowi matury podstawowej z niemca. Co do pracodawców: jeżeli trafisz na pracodawcę, który się nie zna na certyfikatach, to pewnie każdy certyfikat będzie mu się wydawał wielkim osiągnięciem. Jeżeli będzie się znał to będzie wiedział, że niemieckiego nie za dużo umiesz. Tak źle i tak nie dobrze. Jeżeli chcesz na tym poziomie zakończyć naukę języka, to możesz zdawać, nie będę przekonywał, ja na Twoim miejscu poduczyłbym się i wziął ZD
podpisuje się pod tym rękami i nogami
Dzięki za odpowiedź i przytomną sugestię, że w sumie lepiej się nie przyznawać do tak niskich certyfikatów :) Hmm... certyfikat zawsze mogę zrobić, ale przemyślę sobie dość dobrze to, co napisałeś. Czemu ja sama o tym nie pomyślałam? :)
Ja egzaminy traktuje przede wszystkim jako motywator do dalszej nauki i coś w rodzaju rozgrzewki. Moim celem jest na pewno ZMP, choć pewnie ZD będę wcześniej chciała zdawać. Ale to lata świetlne przede mną ;) Póki co, mam na głowie dwa inne języki, do których muszę się bardzo przyłożyć, więc sam wiesz... na niemiecki zostaje niewiele czasu. Więc tak sobie myślę, że w tym roku w moim zasięgu jest tylko poziom a1/a2. I nie chce tego odwlekac, tylko po to, żeby później bardziej się postarać (języków uczę się sama) bo może sie okazać, że nigdy dalej nie dojdę.

« 

Szkoły językowe

 »

Pomoc językowa - Sprawdzenie