Mieszkam w Niemczech - Problem - Niemiecki

Temat przeniesiony do archwium
Witam wszystkich, nazywam się Michał i chciałem się trochę pożalić w tym temacie który założyłem. Mianowicie mój problem polega na braku znajomości języka Niemieckiego nawet i w stopniu podstawowym, zawsze unikałem tego język i szczerze powiedziawszy nigdy mi się nie podobał ta cała wymowa trudny twardy akcent i całkowicie bez sensowna składnia zdań która w porównaniu do Polskiego jest całkowicie na odwrót. W Niemczech mieszkam od 2 miesięcy zostałem wywieziony prawie że siłą, no i teraz muszę stanąć na nogach i coś zrobić, bo puki co odkąd tu jestem nic nie rozumiem i nic się nie nauczyłem. Oglądam Niemiecką telewizje ale nic nie rozumiem i nie łapie żadnych słówek przez tą cholerna wymowę bo prawie każdy zdaję się mówić inaczej. Próbowałem się uczyć samodzielnie z podręcznika, ale moja zachęta do nauki gaśnie szybciej niż się spodziewałem, do głowy kompletnie mi nic nie wchodzi. I jeszcze te koszmary z zajęć szkolnych które całe szczęście się już dawno skończyły, tak naprawdę nie wiem co mam robić. Rodzinna chce mnie zapisać na kurs języka tutaj na miejscu, ale jak dowiedziałem się że zajęcia będą od początku prowadzone tylko w języku Niemieckim to bierze mnie przerażenie. Jak mam nauczyć się języka skoro nic nie rozumiem a zajęcia są prowadzone po Niemiecku i w dodatku z tragicznym podręcznikiem (Berliner Platz 1), zdążyłem przejrzeć podręcznik w internecie i dla mnie nie różni się niczym od tego co miałem kiedyś w szkole średniej, a z własnego doświadczenia wiem że z takich podręczników człowiek mało co się nauczy. Nie wiem za co się złapać co mam zrobić gdzie się udać. Codziennie słyszę ten język, ale nic za nic nie rozumiem jest to dla mnie po prostu jeden wielki dramat. Nawet boję się iść do sklepu sam bo tylko zrobię z siebie pajaca, jak ktoś o coś zapyta nie będę w stanie nic powiedzieć. Chciałbym jeszcze dodać że język Angielski znam bardzo dobrze i nigdy nie miałem z nim problemów, tylko tak jak na razie dałem sobie radę dogadać się w Niemczech, ale nie każdy chce tutaj w nim rozmawiać, szczególnie te całe Tureckie ryje których mało kto lubi. Tak więc opisałem cała moją sytuację i kieruje pytanie do was macie może jakieś rady dla mojej osoby?. Kurs mam rozpocząć w Listopadzie i im bliżej do niego tym bardziej się obawiam. Niemiecki wydaję się dla mnie naprawdę ciężki. Chociaż osoby w moich otoczeniu które znają go praktycznie perfect mówią że są nawet i głupki które potrafią bardzo dobrze rozmawiać w tym języku. Nie chce skończyć jako jakiś wyalienowany człowiek tego społeczeństwa ale kompletnie nie wiem co robić, i w dodatku jakoś mało w to wierze że w pół roku czy rok nauczę się mówić bardzo dobrze. W ogóle nie wyobrażam sobie siebie mówiącego po Niemiecku, co robić może ktoś ma dla mnie jakieś dobre idee, dziękuje każda odpowiedź jest ważna.
Cytat: majks89
Mianowicie mój problem polega na braku znajomości języka Niemieckiego nawet i w stopniu podstawowym

Uwierz mi, z polskim tez masz duże problemy :(
Tureckie ryje - ???
Typowy polaczek, młody, głupi i zadufany w sobie. 22 lata, a taka głupota.
Wśród ziomków na dzielni pewnie kozak byłeś, a sam to do d..y nie możesz dostać, "bo tylko zrobię z siebie pajaca". Robisz i bez tego.
Nie chodzi w ogóle o język, tylko o nastawienie. Języka można się nauczyć w 3 miesiące, zmiana nastawienia trwa lata.
"Nie chce skończyć jako jakiś wyalienowany człowiek tego społeczeństwa" - wiec naucz się pokory, wreszcie zrób coś w życiu pożytecznego "Rodzinna chce mnie zapisać na kurs języka tutaj na miejscu".
W końcu jesteś chłop, czy ci..a?
Bez uczenia sie nic nie pojdzie:
http://www.goethe-verlag.com/book2/PL/PLDE/PLDE002.HTM
http://www.dw-world.de/dw/0,,2068,00.html

http://free.of.pl/g/grzegorj/gram/gram00.html
Na pewno też wiesz, że "żalenie się" nic nie pomoże, przecież język niemiecki pozostaje ten sam. Najpierw po prostu zmień swoje myślenie (zmien wiarę:), nie ma na to żadnej innej sensownej rady, alternatywy, propozycjy albo metod. Jeśli będziesz przekonany, że Ci się nie uda, nie podoba i właściwie wcale nie chcesz – to czy w ogóle spróbujesz?
Potem, jeśli kiedyś naprawdę chcesz nauczyć się języka niemieckiego, czytaj (cokolwiek), słuchaj (cokolwiek), gadaj (o czymkolwiek) - a rezultaty przyjdą...
Cytat:
Uwierz mi, z polskim tez masz duże problemy :(

Nigdy nie byłem geniuszem w gramatyce i nigdy nie będę.

Cytat:
Typowy polaczek, młody, głupi i zadufany w sobie. 22 lata, a taka głupota.
Wśród ziomków na dzielni pewnie kozak byłeś, a sam to do d..y nie możesz dostać, "bo tylko zrobię z siebie pajaca". Robisz i bez tego.

Niestety nie ma w tym kasztu prawdy. Nigdy nie byłem żadnym kozakiem, a wizerunek typowego polskiego dresa jest wręcz moją odwrotnością. Nigdy nie rozwiązywałem problemów za pomocą siły tylko dyplomatycznie. W jednym możesz mieć rację, być może jestem zadufany w sobie i raczej ciężko przekonać mnie do zmiany nastawienia. Moja matka często mi powtarzała że mam tkz "Słomiany Zapał", ale nie uwierzycie jak jest ciężko to zmienić.

Cytat:
Ty jesteś taki mały polski nacjonalista, co nie?

Przykro mi ale nacjonalistą nie jestem i nigdy nie byłem. Po prostu w Niemczech Turków uważają za darmozjadów są nie lubiani przyjeżdżają rodzinami gdzie jedna osoba pracuje a reszta jest na utrzymaniu państwa. Zalewają cały ten kraj, nie długo będzie ich więcej niż samych Niemców.

Cytat:
Na pewno też wiesz, że "żalenie się" nic nie pomoże, przecież język niemiecki pozostaje ten sam. Najpierw po prostu zmień swoje myślenie (zmien wiarę:), nie ma na to żadnej innej sensownej rady, alternatywy, propozycjy albo metod.

Bardzo ładna odpowiedź, dziękuje.

Mogę jeszcze powiedzieć, że będę musiał zdawać ten cały certyfikat na znajomość języka Niemieckiego po całym kursie. Mnie obejmuje po prostu strach gdy wiem że kurs będzie cały po Niemiecku gdzie ja nic za nic, nie rozumiem. Nie wyobrażam sobie tego że Prowadzący będzie mówił po Niemiecku i każe mi coś zrobić w książce. Ja usłyszę zaszyfrowany język wręcz kod i nie będę wiedział co robić. Może gdyby nie ta składnia zdań w Niemiecki coś by mi do głowy wpadło ale tak nic nie idzie. Dajmy przykład.

Ich Habe keine kleine - możemy to określić jako że nie mam drobnych. a teraz przetłumaczmy sobie każde słówko oddzielnie.
Ich - ja
Habe - mieć
Keine - (przeczenie) - nie
Klein - mały

i co mnie denerwuje, po co przed "Habe" jest "Ich". Ich Habe - ja mam...
Dobra dajmy całość tłumaczoną dosłownie z Polskiego.

Ja mam nie małe - coś w ten sęk.

Oznacza to że przy nauce języka muszę zmienić całkowicie myślenie składni zdań, dla Polaka to jest trudne. Nie zapominajmy że Niemcy mają te swoje chore Der Die Das, do dziś nie rozumiem po co i dlaczego stawiamy przed rzeczownikiem że to facet, kobieta czy ono. Czemu nie może być samo Shrank, przecież wiadomo że to szafa. Ale nie musi być Der Shrank bo to przecież Pan Szafa, czy to nie brzmi kretyńsko. Dobra nie mam nic więcej do napisania chyba wytłumaczyłem wszystkich czemu mnie ten język denerwuje. Dziękuje za odpowiedzi, może ktoś jeszcze chce coś dopisać wypowiedzieć się...
1. Co ty tu bredzisz?
Po prostu w Niemczech Turków uważają za darmozjadów...

2. http://www.niemiecki.ang.pl/gramatyka
3. Od kiedy "kleine" to "drobne"?
http://de.pons.eu/dict/search/results/?q=drobne&in=pl&kbd=pl-21&l=depl
4. Czemu nie może być samo Shrank, przecież wiadomo że to szafa. Od kiedy "Shrank" to schafa?
5. Nikogo wcale tu nie obchodzi, z jakich powodów cię ten język denerwuje. Pomyliły ci się fora?
6. "Dobra nie mam nic więcej do napisania". Ty nigdy nic nie miałeś do napisania.
Hallo!
Rowniez mieszkam w Niemczech i bede chodzic na kurs niemieckiego od listopada,przez najblizsze miesiace, na koncu rowniez bedzie test. Moge polecic ci nauke darmowa ze strony deutsche welle http://www.dw-world.de/dw/0,,2736,00.html - sa tam mp3 i tekst w pdf po polsku rowniez. Ja sie z tego uczylam. Rozne sa tam poziomy zaawansowania. Polecam ci czytac artykuly i ogladac filmy takie ktore ci sprawiaja przyjemnosc, interesuja cie tematycznie, wtedy szybciej sie nauczysz. Na razie odradzam moze ogladanie wiadomosci bo oni bardzo szybko mowia i ciezko ich zrozumiec. Ja na przyklad lubie ogladac programy przyrodnicze czy filmy dokumetalne na ARTE - wtedy wolno czytaja. Mozna tez ogladac filmy niemieckie z polskimi napisami to tez pomaga, przysluchiwac sie uwaznie starajac sie nie skupiac tak non stop na polskich napisach tylko patrzec wtedy kiedy czegos nie rozumiesz. Jesli umiesz angielski to bardzo dobrze, wiele slow jest przeciez podobnych w tych obu jezykach np. house- Haus, father- Vater itd..wiec te slowa bedzie latwo zapamietac. Takie moje rady, moze ameryki nie odkrylam ale juz duzo rozumiem jak sie przysluchuje i jak czytam tylko mam jeszcze jakas blokade zeby rozmawiac bo niemiecku.Wlasciwie to czasem rozmawiam ale na razie tylko proste zdania. Pozdrawiam i zycze ci powodzenia!
zdanie proste w jezyku niemieckim w czasach prostych ma czasownik na drugim miejscu

Ich schreibe einen Brief.
Ja pisze list.
Jezeli uczysz sie slowek to ucz sie ich z rodzajnikami okreslonymi
der Vater/ojciec/ die Mutter/matka/ das Kind/dziecko/ die Schwester /siostra/ der Bruder /brat/ itd.

ie czytamy jak dlugie i w wyrazie Kind i czytamy prawie jak y to tak na poczatek

slowek ucz sie thematycznie zacznij od jedzenia mebli czesci ciala pojazdy budowle itd. plus czasowniki w bezokoliczniku
Temat przeniesiony do archwium